To nie żart. Sieć sklepów Biedronka wycofała ze swojej sprzedaży pewną partię sera Beniamin. Ser ten jest produkowany przez firmę OSM Łowicz na wyłączność wyżej wymienionego sklepu spożywczego. Co ciekawe, wszystko odbywa się „po cichu”. Na stronie internetowej Biedronki nie widnieje żadna informacja. Firma produkująca ser, OSM Łowicz na swojej stronie wystawiła stosowny komunikat. Jest on w widocznym miejscu, ale… można go przeczytać dopiero po najechaniu kursorem myszki! Dodatkowo w informacji nie zawarte są szczegóły dlaczego dana partia tego sera zostaje wycofana ze sprzedaży. Niestety, nie udało mi się skontaktować z producentem w celu uzyskania szczegółów.
Warto zatem zajrzeć do lodówki. Jeżeli masz w niej sklep Beniamin 150g z datą przydatności do spożycia do 01.06.2012r. NIE SPOŻYWAJ GO. Jeżeli zaniesiesz go do Biedronki sklep zwróci Ci pieniądze bez względu na to czy opakowanie jest otwarte czy nie.
P.S. Wstępnie, w internecie znalazłem informację o tym, że przyczyną wycofania partii może być folia, która dostała się do produktu.
Na czym Polacy oszczędzają najbardziej? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie bez wnikliwej analizy wydatków w jakimś dłuższym, określonym czasie. Jedno jednak jest pewne. Przeciętny Polak stara się oszczędzać na wszystkim. Kwestia oszczędzania dotyka również zakupy żywności.
Oczywiście nie każdego stać, aby kupić sobie kalmary czy też zajadać się ostrygami. Zauważyłem ostatnio, że zwykły, potencjalny konsument zwraca uwagę na cenę tego co kupuje do tego stopnia, że jest on głównym wyznacznikiem czy coś włożyć do koszyka, czy też nie. Producenci żywności zauważyli to samo co ja już dawno, starając się nadążyć za upodobaniami konsumenta. Jeżeli ludzie przychodzący do sklepu chcą kupić ser żółty za 10zł za kilogram to dlaczego nie stworzyć im takiego produktu? Cały problem polega na tym, że prawdziwy ser Wiecej >
Jeżeli uważasz, że nazwa artykułu spożywczego nic nie mówi konsumentowi to jesteś w dużym błędzie. Możesz wierzyć lub nie, ale po nazwie niektórych produktów można śmiało stwierdzić, czy produkt jest zupełnie naturalny czy też jest współczesnym tworem połączenia przerobionych odpowiednio surowców, wzmacniaczy smaku, sztucznych aromatów i barwników. Wiele nazw produktów jest chronione prawem żywnościowym, aby nie można było wykonywać „podróbek” korzystając z tańszych, podobnych smakowo surowców oraz dodatków do żywności. Przykładem może być nasz polski Oscypek. Oryginalny możemy spotkać jedynie między kwietniem, a październikiem, kiedy owce dają mleko. Bardzo dużo pojawia się podróbek wykonanych z mleka krowiego, które zwać się Oscypkiem nie mogą. Podobnie jest z innymi produktami spożywczymi. Wiecej >
Niestety, jest to przykra prawda. W badaniach przeprowadzonych przez fundację Pro-Test (dawniej Świat Konsumenta) wynika jednoznacznie, że niektórzy producenci wprowadzają konsumenta w błąd, łamiąc tym samym polskie prawo. Czterej producenci; Mlekovita, Pilos, OSM Garwolin oraz Páturages, do swoich wyrobów dodawali kwasu sorbowego (konserwant) pomimo braku deklaracji tego składnika na etykiecie oraz dużych napisów na opakowaniu typu: „bez konserwantów” (Pilos), „tylko z naturalnych składników” (OSM Garwolin), czy też „naturalny” (Páturages i Mlekovita).