W ostatnim tygodniu obeszła świat bardzo ciekawa informacja. Pewien mieszkaniec stanu Illinois w U.S.A. pozwał znanego giganta, koncern PepsiCo . Zarzut był poważny. Mężczyzna stwierdził, że w jednym ze znanych napoi produkowanych, w puszce Mountain Dew znalazł… mysz! Prawnicy giganta zaprzeczyli twierdząc, że od momentu produkcji do momentu spożycia mysz zwyczajnie rozpuściłaby się w napoju zmieniając w galaretowatą substancję. Dodatkowo w trakcie badań przez ekspertów truchło myszy zostało zniszczone. Mieszkaniec Illinois domaga się odszkodowania.
Gdzie jest prawda?
Przeanalizujmy jednak czy taka sytuacja mogła w ogóle zaistnieć? Kluczowym elementem wyjaśniającym całą sytuację jest linia technologiczna. Wszystko zależy od maszyn, ich rozmieszczenia i konstrukcji. W jaki sposób do puszki napoju mogła dostać się mysz? Zacznijmy analizę od końca, czyli od momentu, kiedy gotowy napój zostaje przenoszony transporterem do pakowania. Wiecej >
Do Wigilii pozostało już niewiele czasu. Za nieco ponad tydzień każdy z nas będzie już siedział przy wigilijnym stole zajadając się świątecznymi potrawami. Zanim jednak przystąpimy do wieczerzy, kilka dni wcześniej czeka nas sporo włożonej pracy oraz to, czego większość mężczyzn nienawidzi – świąteczne zakupy.
Czy warto odkładać je na ostatnią chwilę? Tutaj należy solidnie zastanowić się co możemy kupić wcześniej, a co w ostatniej chwili, tuż przed świętami. Na pewno jest grupa produktów, które możemy sobie znosić już wcześniej. Przykładowo, w majonez czy przyprawy śmiało możemy zaopatrzyć się już teraz z uwagi na długi okres przydatności do spożycia. Są jednak produkty na które trzeba zwrócić szczególną uwagę. Mam tutaj na myśli wszystkie artykuły spożywcze, które charakteryzują się krótkim terminem przydatności do spożycia. Wiecej >
Ryby w diecie statystycznego Polaka są niestety niedoceniane. Polacy mało spożywają ryb, choć specjaliści od żywienia sugerują aby spożywać je minimum dwa razy w tygodniu. Rzeczywistość jest jednak inna. Jeżeli jemy ryby raz w tygodniu to już jest dobrze, jeżeli rzadziej to niestety nasza dieta sporo na tym traci. O zaletach jedzenia ryb swego czasu było bardzo głośno. Widziałem nawet specjalną kampanię w telewizji promującą spożywanie ryb. Zanim jednak w naszej diecie ryby zagoszczą na dobre warto się zastanowić jakie korzyści będziemy mieli z ich spożywania? Czy oprócz pożywienia wysokiej jakości nie dostarczymy naszemu organizmowi czegoś co mogłoby nam zaszkodzić? Jakie ryby najlepiej spożywać i w jakiej formie? Na te pytania znajdziesz, drogi Czytelniku, odpowiedzi poniżej.
Zacznijmy od początku. Dlaczego udział ryb w naszej diecie jest bardzo korzystne? Przede wszystkim ryby są źródłem pełnowartościowego białka. Oprócz tego są źródłem witaminy B12 oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Najlepiej spożywać ryby morskie takie jak popularne śledzie, makrele, dorsze czy też łososie. Są to jedne z najzdrowszych ryb. Do tej wyliczanki z chęcią dołączę jeszcze Wiecej >
W sklepach spożywczych możemy natrafić na bardzo zróżnicowane produkty pod względem jakości. Często jakość produktu jest proporcjonalna do ceny. Jeżeli ktoś ma więcej czasu na robienie zakupów z pewnością przekona się, że można kupić w supermarketach produkty stosunkowo tanie, ale o całkiem przyzwoitej jakości. Wystarczy, że przykładowo znany producent wyrobów cukierniczych wyprodukuje ciastka specjalnie dla danej sieci pod ich logiem i już mamy dobry produkt w niższej cenie. W supermarketach znajdziemy jednak sporo asortymentu podejrzanie taniego.
I tutaj zaczynają się schody. Jak to możliwe, że butelka 500ml ketchupu kosztuje 99gr skoro w innym sklepie za taką samą pojemność ketchupu możemy zapłacić 8zł? Wiecej >
Całe zamieszanie związane ze skażoną żywnością zmutowaną bakterią E. coli ucichło na dobre. Nie ukrywam, że tym wpisem zwlekałem jakiś czas. Starałem się przeanalizować od początku do końca całe te zdarzenie, które zasiało panikę nie tylko w Polsce, ale i w całej europie. Wstępnie szacuje się, że straty związane z epidemią E. coli mogą sięgać nawet 500 mln euro!
Kto stracił najbardziej na całej epidemii? Wiecej >