Mogę się założyć, że w co drugim gospodarstwie domowym są robione zapasy zupek w proszku. Nie ważne, czy są to zupki dla paru osób, czy też tzw. „gorące kubki” czyli porcje dla jednej osoby. Niestety, w czasach kiedy żyje się szybko i intensywnie nie każdy ma czas, aby siedzieć godzinami w kuchni i gotować normalną zupę. To właśnie argument braku czasu sprawia, że zupki typu instant wkroczyły do naszych jadłospisów praktycznie na stałe. Jeżeli zupki w proszku spożywane są u Ciebie w sytuacjach awaryjnych, nie widzę powodów do obaw. Gdyby jednak przypadkowo tego typu produkt wkroczył do Twojego jadłospisu na stałe, radziłbym się poważnie zastanowić jakie skutki wywrze taka dieta na Twój organizm. Wiecej >
Pamiętam swego czasu jak pisałem malutki artykuł o kebabach, który cieszył się nie małym powodzeniem. Pewnie dlatego, że był nieco życiowy. Warto przecież wiedzieć na co zwracać uwagę kupując kebaba, prawda? Ta „szybka przekąska” zdominowała w ostatnich latach rynek fast food.
Odkrycia, jakiego niedawno dokonano w Warszawie na Dworcu Centralnym nieco mrozi krew w żyłach. Na poziomie drugim, w opuszczonych pomieszczeniach technicznych, które były w fatalnym stanie znaleziono… nielegalną hurtownię mięsa do kebabów! Odkrycie było na tyle powalające na kolana, że nie było to parę kilogramów, a znaczne większe ilości surowca, w dodatku niewiadomego pochodzenia. Nielegalna hurtownia śmiało mogła zaopatrywać znaczną część Warszawy w mięso do kebabów. Jaki klimat panował w owym ‘zakładzie produkcyjnym’, w którym nie było nawet urządzeń sanitarnych można sobie jedynie wyobrazić.
Najbardziej smutny w całym tym odkryciu jest fakt, że gdyby nie remont Dworca Centralnego to prędko by nie odnaleziono nielegalnej hurtowni. Mam jedynie nadzieję, że właściciela „hurtowni” będzie czekać nieco większa kara niż mandat 500zł.
Rynek fast foodów, w ostatnich 20 latach rozwinął się znacząco. Swego czasu, był on zdominowany przez McDonalda, jednak z biegiem czasu coraz intensywniej rozwijała się konkurencja. Ewoluowały również preferencje konsumentów, którzy zamiast hamburgera, woleli zjeść coś (przynajmniej teoretycznie) zdrowszego. Osobiście odnoszę wrażenie, że w ostatnich 5 latach wyjątkowo rozwinął się kebabowy biznes. Budki oferujące tego typu żywność wyrastają jak grzyby po deszczu, co nieco mnie przeraża z tego względu, że o ile McDonald ma własne, wewnętrzne normy, które utrzymują żywność na odpowiednim poziomie jakości, o tyle budki z kebabami nie trzymają się nawet podstawowych zasad higieny. Dlatego też napiszę o paru istotnych, choć bardzo banalnych rzeczach, na które należy zwrócić uwagę, nim zaryzykuje się własnym zdrowiem. Wiecej >