Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek biorąc z półki sklepowej, przykładowo czekoladę z nadzieniem truskawkowym zastanawialiście się, czy tak naprawdę jest w tym nadzieniu chociaż niewielki ślad wspomnianych truskawek, zaś sama czekolada jest „prawdziwa”? A może w czekoladzie jest tyle domieszki tłuszczu roślinnego (nie pochodzącego z kakao), że bliżej produktowi do wyrobu czekoladopodobnego? Ilu producentów może nas robić w balona? Ilu podaje prawdę na etykiecie?
Ostatnio wykonano kontrolę jakości wyrobów czekoladowych oraz wyrobów w polewie czekoladowych. Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK miała zastrzeżenia do 13,3% kontrolowanych partii produktów. Moim, skromnym zdaniem wynik nie jest tragiczny, ale również i dobry. W wykonanej kontroli furorę zrobiły „biszkopty z galaretką poziomową oblane prawdziwej czekoladzie”, które w rzeczywistości zawierały Wiecej >
W ostatnich miesiącach sporo mówiono o kryzysie, jaki ogarnął nie tylko Polskę, ale i cały świat, a zwłaszcza Stany Zjednoczone. Z perspektywy zwykłego konsumenta mieszkającego w Polsce, kryzys nie jest jakoś bardzo widoczny. Autobusy jeżdżą jak jeździły, mięso w sklepach jest, ceny artykułów żywnościowych nie poszły drastycznie w górę. Z perspektywy pracownika lub osoby poszukującej pracę, można zauważyć już niepokojące symptomy. Biorąc gazetę z ogłoszeniami, śmiało można zauważyć, że ofert pracy jest znacznie mniej. W niektórych firmach zrezygnowano z premii oraz inwestycji, zaś Ci, którzy mają prowizje od sprzedaży również mogli odczuć na własnej skórze, że ciężko znaleźć potencjalnych nabywców na dane dobra. Wiecej >