Na rynku europejskim pojawiła się nowa generacja napojów energetyzujących. Nowość na rynek wypuściła niemiecka firma Rhino’s Energy GmbH. Ich produkt charakteryzuje się dłuższym działaniem ze względu na obecność izomaltulozy. Związek ten jest niczym innym jak węglowodanem, który rozkłada się w układzie pokarmowym człowieka znacznie wolniej niż cukier. Warto dodać, że sam napój energetyczny (Rhino’s Natural Energy & Fruit) jest napojem energetycznym zupełnie naturalnym. W składzie napoju znajdziemy sok z winogron, żurawin oraz wspomnianą wcześniej izomaltulozę, którą wyizolowano z buraka.Na rynku pojawiły się również standardowe napoje energetyczne (nienaturalne) z udziałem izomaltulozy.
Niestety tytuł mówi sam za siebie. Taka jest smutna prawda. Parówki to produkt w którym bardzo łatwo przemycić to, co normalnie zostałoby uznane za odpad poprodukcyjny. Większość parówek w swoim składzie zawiera MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie. Oprócz tego, do parówek ładuje się takie „przysmaki” jak skóry drobiowe czy też zwykły tłuszcz. Z tego wszystkiego po odpowiednim kutrowaniu otrzymujemy stosunkowo tani produkt. Czy warto zatem w ogóle jeść parówki? To zależy.
Obecnie na rynku możemy spotkać kilka rodzaju parówek. Możemy je podzielić ze względu na rodzaj mięsa z którego są wykonane. W ten sposób otrzymujemy teoretycznie cztery, a praktycznie trzy grupy; parówki wieprzowe, drobiowe, mieszane oraz cielęce. Nie bez powodu dodałem słowo ‘teoretycznie’. Przyznam szczerze, że Wiecej >
Jeżeli uważasz, że nazwa artykułu spożywczego nic nie mówi konsumentowi to jesteś w dużym błędzie. Możesz wierzyć lub nie, ale po nazwie niektórych produktów można śmiało stwierdzić, czy produkt jest zupełnie naturalny czy też jest współczesnym tworem połączenia przerobionych odpowiednio surowców, wzmacniaczy smaku, sztucznych aromatów i barwników. Wiele nazw produktów jest chronione prawem żywnościowym, aby nie można było wykonywać „podróbek” korzystając z tańszych, podobnych smakowo surowców oraz dodatków do żywności. Przykładem może być nasz polski Oscypek. Oryginalny możemy spotkać jedynie między kwietniem, a październikiem, kiedy owce dają mleko. Bardzo dużo pojawia się podróbek wykonanych z mleka krowiego, które zwać się Oscypkiem nie mogą. Podobnie jest z innymi produktami spożywczymi. Wiecej >
Nie będę się tutaj rozpisywał długo. Czasy, kiedy to ziemniaki myto, obierano, krojono, a potem smażono ręcznie już dawno minęły. Opisanie całej produkcji chipsów oraz chrupek kukurydzianych nieco by zajęło miejsca, a wchodzenie w szczegóły mogłoby zanudzić Czytelników, dlatego pozwoliłem sobie zamieścić dzisiaj fragment jednego z programu na Discovery Science (źródło filmu: YouTube). Zapraszam do obejrzenia, gdyż przedstawia on produkcję w sposób krótki i jednocześnie ciekawy. Wiecej >
Choć wiedza ludzi o żywności oraz odżywianiu się jest nadal niewystarczająca, to jednak ponad 80% populacji zapewne wie, że dużo kalorii mają fast food`y, pizza, czy też bita śmietana. Są jednak takie produkty, gdzie dostarczamy wraz z nimi, organizmowi bardzo dużo kalorii, a nie czujemy, że zjedliśmy cokolwiek. Zwykle są to produkty zawierające dużo tłuszczu oraz węglowodanów. Nagłe dostarczenie organizmowi dużej dawki kalorii powoduje, w przypadku nadmiaru energii jest ona magazynowana w naszym organizmie w postaci odkładającego się tłuszczu. Wiecej >