Polecane strony
Get Adobe Flash player

Sardynki bez sardynek?

Dawno temu pisałem w jednym z wpisów o żywnościowych absurdach, gdzie dawałem przykłady jak niektórzy producenci produkując ketchup bez pomidorów czy też mleko bez mleka. Do tych „kreatywnych” produktów żywnościowych dzisiaj dołączyć można sardynki bez sardynek. Dlaczego kupując konserwę rybną z wielkim napisem „sardynki” kupujemy zupełnie inną rybę? Czy jest to zgodne z prawem?

Niestety, z punktu widzenia prawa jest wszystko w porządku. Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Wspólnoty Europejskiej do produktu o nazwie sardynki można użyć pokrewnych gatunków ryb. Efekt? Zamiast sardynek jemy zwyczajnego śledzia, szprota lub sardelę. Warto zatem czytać co jest napisane na opakowaniu, bo często pod dużym napisem „sardynki” jest mały napis „szprot” lub „śledź”. Całe szczęście, że każdy producent żywności ma obowiązek zamieścić na opakowaniu informację z jakiej konkretnie ryby jest wykonana konserwa, co nie zmienia jednak faktu, że nazewnictwo oraz regulacje, które narzuciła Unia Europejska jest co najmniej dziwna. Sprawa mieszania sardynek ze śledziem to przysłowiowy pikuś z Rozporządzeniem Rady Wspólnoty Europejskiej, które klasyfikuje jako owoc… marchewkę :-)

Opublikowal WG w kategorii artykuły, ciekawoski dnia 21 stycznia 2014.
Tagi: , , .
Comments Off

Comments are closed.

Katalog stron WWW

Copyright © 2009-2016 All Rights Reserved PatrzCoJesz.pl
Zapoznaj się z Regulaminem korzystania ze strony

Używamy plików cookies w celach zapewnienia funkcjonalności strony oraz zbierania statystyk odwiedzin wyłącznie na użytek strony PatrzCoJesz.pl. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce.

Powered by Wordpress

kreacja: Robert Dee - tworzenie stron www