Polecane strony
Get Adobe Flash player

Rewolucja w szkolnych sklepikach i stołówkach

Wraz z nowym rokiem szkolnym w życie weszły nowe przepisy dotyczące żywności jaka może być oferowana w szkolnych sklepikach oraz stołówkach. Bez wątpienia jest to istna rewolucja zarówno dla przedsiębiorców, którzy muszą zmienić większość swojego asortymentu jak i dla samych uczniów przyzwyczajonych do słodkich napojów i przekąsek. Czy zmiany w prawie mają sens? Poniżej kilka argumentów „za” i „przeciw”.

Przede wszystkim spis wszystkich produktów, które można sprzedawać w szkolnym sklepiku reguluje rozporządzenie ministra zdrowia. Za niedostosowanie się do wytycznych przedsiębiorcy grozi kara od 1 do 5 tys. zł oraz możliwość natychmiastowego zerwania umowy najmu przez dyrekcję szkoły. Z „menu” wyeliminowane jest słodkie, słone oraz tłuste jedzenie, a w zamian rekomendowane są warzywa i owoce. Choć ogólnikowo wygląda to całkiem rozsądnie, wystarczy spojrzeć na szczegóły, aby mocno zastanowić się, czy zmiany mają sens i czy przyniosą określony efekt. I tak oto wszystkie szkolne kanapki z białego pieczywa wg. MZ powinny zniknąć ustępując pola kanapkom z pieczywa razowego, pełnoziarnistego lub bezglutenowego. Same kanapki mogą zawierać m.in. warzywa, chudy nabiał, chudą wędlinę (np. szynkę z indyka), zakazane są m.in. parówki oraz salami, a z innych artykułów serki topione, tłuste sery oraz majonez. Wyeliminowane zostały napoje słodzone, a ich miejsce zajęły soki owocowe i warzywne. Rewolucja dotknęła również szkolne stołówki, gdzie jedzenie mniej przypomina domowe obiady, a bardziej pozbawione smaku szpitalne posiłki. Czy takie rozporządzenia mają sens?

Życie szybko zweryfikowało wprowadzone zmiany. Po pierwsze, dzieciaki w szkołach zaczęły przynosić z sobą to, czego brakowało w szkolnych sklepikach. Wielu przedsiębiorców prowadzących szkolne sklepiki mówi otwarcie, że ich biznes przestał być opłacalny (mniejszy ruch oraz większe straty z uwagi na fakt, że wszystkie świeże i zdrowe artykuły charakteryzują się krótkimi terminami do spożycia). Mało tego, niektórzy rodzice poczuli się, że ich dzieci są dyskryminowane ponieważ nie wszystkich rodziców stać na zakupy w szkolnym sklepiku, gdzie ceny poszły w górę z uwagi na oferowane produkty. Całość można by podsumować jednym zdaniem; miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.

 

Opublikowal WG w kategorii artykuły dnia 14 października 2015.
Tagi: , , .
Comments Off

Comments are closed.

Katalog stron WWW

Copyright © 2009-2016 All Rights Reserved PatrzCoJesz.pl
Zapoznaj się z Regulaminem korzystania ze strony

Używamy plików cookies w celach zapewnienia funkcjonalności strony oraz zbierania statystyk odwiedzin wyłącznie na użytek strony PatrzCoJesz.pl. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce.

Powered by Wordpress

kreacja: Robert Dee - tworzenie stron www