Czy zastanawialiście się kiedykolwiek czy faktycznie to co jest napisane na opakowaniu żywności zgadza się z tym co jest w środku? Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że przykładowo w butelce Coca-Coli półtoralitrowej może być mililitr napoju mniej lub więcej. Jeżeli uważnie czytacie etykiety, na pewno część z Was zauważyło, że niektóre produkty obok swojej nominalnej wagi mają podany dodatkowo przedział „plus minus”. Wiadomo, że łatwiej nalać do butelki litr coli niż wsadzić do słoika 200g ogórków w całości. Cała sztuka polega na tym, żeby odchylenia od deklarowanej wagi były jak najmniejsze. Oczywiście prawo żywnościowe, jakie jest takie jest, jednak na każdy rodzaj produktów ustalone są normy, których trzeba przestrzegać.
Poniżej przedstawiam Wam raport z wojewódzkich inspektoratów Inspekcji Handlowej dotyczący mleka, mięsa, ryb oraz ich przetworów oraz miodu. Jakieś spostrzeżenia? : )