Niestety, w najbliższym czasie czekają nas dość dotkliwy wzrost cen żywności. Czynnikiem determinującym podwyżki jest nieurodzaj. Liczne ulewy, susze oraz pożary spowodowały, że zbiór zbóż w tym roku będzie wyjątkowo marny. Taki stan rzeczy odbije się mocno na cenie samej mąki oraz produktów z niej otrzymywanych takich jak makarony oraz pieczywo. Chyba nie muszę tłumaczyć, że są to produkty, które kupujemy lub spożywamy prawie codziennie, dlatego każda, nawet najmniejsza podwyżka może zostać doraźnie odczuta.
Jeszcze dwa tygodnie temu, piekarnie płaciły za mąkę 72 groszy za kilogram. Dziś cena tego cennego surowca do wyrobu pieczywa kształtuje się na poziomie jednej złotówki. To jednak nie koniec podwyżki, bo najbardziej czarne scenariusze przewidują wzrost ceny mąki do 1,2-1,3 zł za kilogram! Zwykły konsument odczuje podwyżki już na początku września, choć Spółdzielnia Piekarsko-Ciastkarska (SPC) nowy cennik wprowadzi już w sierpniu. Jak zapowiedział wiceprezes SPC, podwyżka będzie wynosić około 10%. Ale to nie koniec złych nowin. Wraz z drożejącym zbożem, drożeje również pasza, zaś wzrost cen pasz gwarantuje podwyżki mięsa, czyli kolejnego, ważnego produktu w naszym menu.
Zastanawiające jest, że jeszcze rok temu, gdy plony były obfite, ceny zbóż były tak niskie, że dochodziło do sytuacji, że taniej wychodziło palić zbożem w piecu niż je sprzedawać. Dzisiaj mamy sytuację diametralnie inną. Cena pszenicy jeszcze miesiąc temu wynosiła 460zł za tonę. Dziś powoli dochodzi do magicznej granicy 800zł za tonę. Co ciekawe, cena pieczywa niechybnie wzrośnie już niebawem, natomiast rok temu, kiedy zboża były wyjątkowo tanie, ceny pieczywa nie zmieniły się.
Jak rozwinie się sytuacja pokażą zbliżające się dni. Opóźnione zbiory oraz skup zbóż dadzą nam obraz o ile procent będą mniejsze plony. Dodatkowo dowiemy się, czy tegoroczne ziarno będzie charakteryzowało się dobrą jakością. Niestety, długotrwałe, wysokie temperatury wpływają bardzo niekorzystnie na jakość ziarna zbóż.
Źródło: AR, Gazeta.pl