GMO w Polsce?
To nie żart, lecz prawda. Według obowiązujących przepisów Unii Europejskiej, w Polsce jako kraju członkowskim będzie dopuszczona uprawa organizmów modyfikowanych genetycznie. Same GMO, nie od dziś i nie bez powodu wzbudza wiele emocji. Niedawno rozpoczęły się prace dotyczące ustawy o organizmach modyfikowanych genetycznie. Założę się, że kwestią czasu jest, gdy wybuchnie zacięta dyskusja między ekologami, a politykami, rolnikami oraz producentami żywności. Ciekaw jestem jak sprawy się potoczą. Osobiście mam dużą obawę, że uzasadniona ostrożność przed GMO może zostać przesłonięta chęcią nie małego zysku. Oby tak nie było.
Co to jest GMO?
GMO (ang. Genetically Modified Organism) – skrót ten w dosłownym tłumaczeniu oznacza organizmy modyfikowane genetycznie. GMO jest otrzymywane poprzez ingerencję w genomie, która czy to w sposób naturalny czy też przez krzyżowanie lub rekombinację nie mogłaby zostać osiągnięta. Dzięki genetycznej modyfikacji roślin (takie rośliny zwane są transgenicznymi) można otrzymać nowe gatunki, o określonych cechach dzięki wymianie genów między roślinami niespokrewnionymi ze sobą.
Notka od PatrzCoJesz.pl:
Żywność genetycznie modyfikowana do dzisiaj ma wielu swoich zwolenników, jak i przeciwników. Genetyczna modyfikacja może znacznie ułatwić uprawy, spowodować powstanie roślin o nowych właściwościach oraz wpłynąć na problem głodu na świecie. Mimo zalet GMO, pamiętajmy, że jest to ingerencja w świat natury, który rządzi się swoimi prawami. Nie wiemy, czy ingerując w daną cechę, nie wpłyniemy na zupełnie inne, które mogą zaburzyć naturalną harmonię. Późno wykryty konflikt między GMO, a naturalnym środowiskiem może doprowadzić do katastrofy.
Quantum satis
Quantum satis – w dosłownym tłumaczeniu oznacza to „tyle, ile trzeba”. Na to pojęcie można trafić przy wykazie substancji dodatkowych dozwolonych do użytku w żywności jak i w technologii żywności. Użycie danego składnika w ilości quantum satis oznacza, że jest to najmniejsza, możliwa dawka do osiągnięcia danego celu. Przykładowo, jeżeli używamy danego barwnika w ilości quantum satis oznacza to, że jest to najmniejsza ilość do uzyskania przykładowo niebieskiego koloru danego produktu spożywczego.
Organizacyjnie po raz ostatni
Witam.
No niestety, kolejny post na temat zupełnie nie poświęcony żywności oraz żywieniu człowieka. Mimo wszystko chciałbym pozostawić Wam informację o tym co tak naprawdę zamierzam w najbliższych dniach oraz czym tak naprawdę spowodowany jest tak długi przestój w pisaniu tekstów.
Przede wszystkim, za obecny stan jest odpowiedzialny chroniczny brak czasu. Niestety, pracując po 10+ godzin dziennie oraz poszerzając swoją wiedzę w połączeniu z prowadzeniem serwisu nie jest proste. Dodatkowo, teksty, które mam zamiar opisać wymagają ciągłego zbierania rzetelnych informacji. Gwoli ścisłości, piszą przykładowo o substancjach dodatkowych przeznaczonych do użytku w żywności, nie kolekcjonuję kolorowej prasy czy też nie wklepuję w Google, bądź Wikipedię odpowiednich fraz by odpowiednio zredagowane teksty napisać tutaj. Zawsze staram się docierać do naukowych publikacji oraz korzystać z wiarygodnych źródeł w postaci książek, podreczników czy też czasopism branżowych, w których wypowiadają się eksperci mający po kilkadziesiąt lat doświadczenia w branży. Do tego dochodzi przeglądanie Prawa polskiego oraz Dyrektyw UE. Nie jest to trudne zadanie, jednak wyjątkowo pracochłonne. Zawsze stawiałem jakość przed ilością i w przypadku serwisu PatrzCoJesz ta zasada się nie zmieni. Chcę napisać tekst najlepiej jak umiem, bo od fuszerki są kolorowe gazetki oraz strony internetowe pseudo ekspertów.
Dodatkowo, otrzymałem parę ciekawych ofert mających na celu czerpanie niemałych dochodów z prowadzenia serwisu. Każdą z nich przemyślałem kilka razy i (więcej…)
Raport z wojewódzkich inspektoratów Inspekcji Handlowej
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek czy faktycznie to co jest napisane na opakowaniu żywności zgadza się z tym co jest w środku? Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że przykładowo w butelce Coca-Coli półtoralitrowej może być mililitr napoju mniej lub więcej. Jeżeli uważnie czytacie etykiety, na pewno część z Was zauważyło, że niektóre produkty obok swojej nominalnej wagi mają podany dodatkowo przedział „plus minus”. Wiadomo, że łatwiej nalać do butelki litr coli niż wsadzić do słoika 200g ogórków w całości. Cała sztuka polega na tym, żeby (więcej…)