Polecane strony
Get Adobe Flash player

O aferze solnej ciąg dalszy

O aferze solnej było głośno niecały rok temu. Reporterzy TVN z programu „Uwaga” ujawnili haniebny proceder polegający na używaniu do produkcji żywności soli przemysłowej, która nie nadaje się do spożycia, a jedynie do posypywania chodników zimą. Dziennik „Metro” procesował się z Sanepidem i wygrał; sąd uznał, że opinia publiczna ma prawo wiedzieć kto używał soli przemysłowej do żywności. Lista odbiorców soli przemysłowej liczyła ponad 600 firm; były to piekarnie, cukiernie, restauracje, a nawet i zakład karny oraz stołówka w jednym z gimnazjum.

Po roku od afery na jaw wychodzą zaniedbania służb kontrolujących żywność. Praktycznie trud dziennikarzy, którzy wykryli cały proceder, w niektórych przypadkach mógł pójść na marne. Dlaczego? Przyczyna jest prosta. Sanepid po wykryciu skażonej soli u danego producenta żywności kazał sól zabezpieczyć oraz zakazał jej użytku do produkcji żywności. Co ciekawe, nikt tej soli nie zabrał! Przy ponownej kontroli producent żywności mógł powiedzieć wszystko; że sól wyrzucił, bądź posypał nią chodnik. Chwała uczciwym producentom żywności, którzy tak uczynili. Co jednak w przypadku, gdy dany producent nie chciał ponosić strat i zużył sól przemysłową produkując żywność?

Sam Sanepid mocno się pogubił, podobnie jak Inspekcja Weterynaryjna ponieważ do opinii publicznej dochodziły sprzeczne komunikaty. Z jednej strony mówiono, że sól wypadowa (przemysłowa) zawiera bardzo wysokie stężenie związków siarki, metale ciężkie oraz toksyczny furan, który zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory. Z drugiej strony mówiono, że jeżeli ktoś spożył żywność z solą przemysłową to tak naprawdę nic nie powinno się stać.

Oprócz tego nie wiadomo co stało się z żywnością do której była użyta sól przemysłowa. Jeden z producentów żywności (piekarnia) przyznał, że większość jego wyrobów z udziałem złej soli zwyczajnie została zjedzona, zanim informacja z Sanepidu do niego dotarła, a reszta żywności zniszczona. Były także przypadki, że część partii zablokowanej Sanepid po paru miesiącach dopuścił do obrotu. W ten sposób m.in. do obrotu żywnością trafiło ponad 110 ton podejrzanego ketchupu. Tak naprawdę to z 440 ton podejrzanej żywności wycofano ze sprzedaży jedynie 7 ton. Podejrzanej soli, którą wykryto było zaś 183 tony, co daje sporo do myślenia.

Jedynym pocieszeniem jest fakt, że w przypadku mleka w proszku skażonego trutką na gryzonie Sanepid opublikował listę odbiorców skażonej partii mleka. Miejmy nadzieję, że służby kontrolujące żywność następnym razem wykażą się większym zaangażowaniem oraz logiką w swoich działaniach.

Opublikowal WG w kategorii uwaga dnia 10 lutego 2013.
Tagi: , , .
1 komentarz

One Response to O aferze solnej ciąg dalszy

  1. Pingback: Główny Inspektorat Weterynaryjny w akcji „zero tolerancji” PatrzCoJesz.pl

Katalog stron WWW

Copyright © 2009-2016 All Rights Reserved PatrzCoJesz.pl
Zapoznaj się z Regulaminem korzystania ze strony

Używamy plików cookies w celach zapewnienia funkcjonalności strony oraz zbierania statystyk odwiedzin wyłącznie na użytek strony PatrzCoJesz.pl. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce.

Powered by Wordpress

kreacja: Robert Dee - tworzenie stron www