Polecane strony
Get Adobe Flash player

Kilka słów o rybach

Ryby w diecie statystycznego Polaka są niestety niedoceniane. Polacy mało spożywają ryb, choć specjaliści od żywienia sugerują aby spożywać je minimum dwa razy w tygodniu. Rzeczywistość jest jednak inna. Jeżeli jemy ryby raz w tygodniu to już jest dobrze, jeżeli rzadziej to niestety nasza dieta sporo na tym traci. O zaletach jedzenia ryb swego czasu było bardzo głośno. Widziałem nawet specjalną kampanię w telewizji promującą spożywanie ryb. Zanim jednak w naszej diecie ryby zagoszczą na dobre warto się zastanowić jakie korzyści będziemy mieli z ich spożywania? Czy oprócz pożywienia wysokiej jakości nie dostarczymy naszemu organizmowi czegoś co mogłoby nam zaszkodzić? Jakie ryby najlepiej spożywać i w jakiej formie? Na te pytania znajdziesz, drogi Czytelniku, odpowiedzi poniżej.

Zacznijmy od początku. Dlaczego udział ryb w naszej diecie jest bardzo korzystne? Przede wszystkim ryby są źródłem pełnowartościowego białka. Oprócz tego są źródłem witaminy B12 oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Najlepiej spożywać ryby morskie takie jak popularne śledzie, makrele, dorsze czy też łososie. Są to jedne z najzdrowszych ryb. Do tej wyliczanki z chęcią dołączę jeszcze halibuta jednak z zastrzeżeniem, że jest to jedna z najbardziej tłustych ryb. Stanowczo odradzam spożywanie pangi o czym pisałem już w jednym z wcześniejszych artykułów.

Skoro wiemy już jakie ryby najlepiej spożywać, warto poruszyć kwestię ich przygotowania. Moim zdaniem najlepiej jest kupować ryby świeże lub mrożone. Jeżeli chodzi o przygotowanie ryby do spożycia to gorąco polecam pieczenie lub gotowanie na parze. Stosując tą drugą metodę przyrządzenia ryby warto podkreślić, aby rybę dobrze przyprawić. W sezonie letnim, gdy aura sprzyja grillowaniu zamiast zwykłej, nudnej kiełbasy możemy pokusić się o grillowaną rybkę. Gwarantuję, że dobrze przyrządzona ryba z grilla zaskakuje swoim niepowtarzalnym smakiem.
Niestety większość konsumentów preferuje ryby po prostu smażone. Skoro już stosujemy taką metodę obróbki termicznej warto pamiętać, aby po usmażeniu odsączyć rybę tłuszczu. Ponadto warto pamiętać o podstawowej zasadzie, że w żadnym wypadku nie zostawiamy ryby po usmażeniu na patelni (podobnie robimy ze smażonym mięsem!).

No dobrze, co zatem z rybami w postaci bardziej przetworzonej w postaci metalowych konserw czy też różnej maści sałatek czy też „gotowych dań”? Tutaj niestety zaczynają się schody, ponieważ w tego typu produktach możemy spotkać dodatki do żywności. Ponadto przetworzony surowiec, poddany już procesom termicznym oraz innym zabiegom mającym na celu przedłużenie ważności produktu do spożycia sprawia, że ryba traci część swoich dobrych właściwości. Konserwy rybne zamknięte w hermetycznie zamkniętych puszkach są pasteryzowane lub sterylizowane dzięki czemu ich przydatność do spożycia ulega znacznemu wydłużenia (niektóre konserwy mają przydatność do spożycia po kilka lat!). Musimy mieć na uwadze, że jedząc regularnie konserwy rybne naszemu organizmowi dostarczamy także sporą ilość soli.
Niestety najgorzej wypadają produkty rybne oferowane w plastikowych pojemnikach czy też na tackach. Jako, że takich produktów w przeciwieństwie do metalowych konserw nie da się poddać pasteryzacji czy też sterylizacji to trzeba je utrwalić w jakiś inny sposób. W tym momencie wkraczają dodatki do żywności w postaci konserwantów oraz w postaci substancji poprawiających właściwości produktu. Niestety różnej maści sałatki czy też specjalnie przygotowane śledzie w jakimś sosie są produktami bardzo wygodnymi dla konsumenta ponieważ są już gotowe do spożycia. Niestety taka forma spożywania ryb jest chyba obecnie najbardziej popularna. Aby jednak zachęcić do spożywania ryb świeżych i/lub mrożonych poniżej przedstawiam co można spotkać w sałatkach rybnych, śledziach „z plastiku” oraz innych produktach gotowych już od razu do spożycia:

  • E 202 (sorbinian potasu) – zapobiega rozwojowi pleśni oraz drożdży na powierzchni produktu;
  • E 211 (benzoesan sodu) – również zapobiega rozwojowi pleśni oraz drożdzy, jeden z najpopularniejszych konserwantów stosowanych do żywności;
  • E 330 (kwas cytrynowy) – ma działanie przeciwutleniające, chroni przed zmianą barwy oraz zapewnia odpowiednią kwasowość;
  • E 331 (cytrynian sodu) – przeciwutleniacz i stabilizator;
  • E 334 (kwas winowy) – przeciwutleniacz oraz regulator kwasowości;
  • E 412 (guma guar) – zagęszczacz, nadaje odpowiednią lepkość;
  • E 415 (guma ksantanowa) – kolejny zagęszczacz ;
  • E 621 (glutaminian sodu) – wzmacniacz smaku, kolejny dodatek często stosowany do żywności;
  • E 954 (sacharyna) – bardzo silny środek słodzący;
  • E 1422 (skrobia kukurydziana) – zagęszczacz;

Przyznasz zatem, że jest tego trochę, a założę się, że to nie wszystkie dodatki jakie możemy spotkać tego typu żywności. Faktem jest jednak to, że ryby są zdrowe i każdy powinien je mieć w swojej diecie. Formę w jakiej ona się pojawi pozostawiam Tobie, Czytelniku.

 

P.S. Na śmierć zapomniałem o jednej, ważnej rybie, jeżeli chodzi o wyliczankę ryb, które są najzdrowsze. Oczywiście do tej listy śmiało możemy dołączyć tuńczyka, który jest jedną z tych ryb, które są  wyjątkowo zasobną w białko.

Opublikowal WG w kategorii artykuły dnia 5 listopada 2011.
Tagi: , , , , , , , , , .
Komentowanie nie jest możliwe

Comments are closed.

Katalog stron WWW

Copyright © 2009-2016 All Rights Reserved PatrzCoJesz.pl
Zapoznaj się z Regulaminem korzystania ze strony

Używamy plików cookies w celach zapewnienia funkcjonalności strony oraz zbierania statystyk odwiedzin wyłącznie na użytek strony PatrzCoJesz.pl. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce.

Powered by Wordpress

kreacja: Robert Dee - tworzenie stron www