W większości naszych domów, przyjęła się tradycja, że zwykle w piątki, na naszych stołach gości ryba, bez względu czy mamy post, czy też jest już po świętach Wielkanocnych. Jeszcze kilka lat temu ryby były bardzo tanie, zaś teraz ich ceny są dosyć wysokie. Pamiętam, jak dawno temu dorsz był uznawany za najzdrowszą i najlepszą smakowo rybę. Obecnie (choć już to zjawisko powoli przemija) panuje moda na kupowanie pangi. Zdecydowanie odradzam kupowanie takiej ryby, ponieważ pochodzi głównie z importu z Wietnamu, a konkretnie z hodowli w delcie Mekongu, która jest zwyczajnym, jedym, wielkim ściekiem. Nawet wolę nie uruchamiać swojej wyobraźni, jakie związki szkodliwe dla zdrowia mogą być zawarte w takiej rybie, hodowanej w ścieku.
Odradzam również kupowanie ryb w niektórych supermarketach, jeżeli nie umiemy ocenić, czy ryba jest świeża czy nie. Ostatnio miałem ‘przyjemność’ gościć w centrum handlowym Carrefour na Warszawskim Targówku i niestety, jakość sprzedawanych ryb była, delikatnie mówiąc, kiepska. Pierwsze wrażenie, czyli niezbyt przyjemny zapach unoszący się od punktu ze sprzedażą ryb, zniechęcał do zakupów na samym wstępie. Ryby w odkrytych chłodniach nie wyglądały najlepiej, prawdopodobnie ze względu na zbyt wysoką temperaturę panującą w chłodni. Nie chcę tutaj piętnować owego supermarketu, choć tego roku miał również kłopoty ze stoiskiem rybnym sprzedając aż „za świeże” ryby (uwaga, jeśli jesteś osobą wrażliwą, nie oglądaj filmiku). Nie wiem jak jest w innych hipermarketach, choć wydaje mi się, że podobnie. Dlatego warto wiedzieć na co zwrócić uwagę, by odróżnić leżącą w lodzie, bądź w ladzie chłodniczej starą rybę, od świeżej.
- Zapach; nie krępuj się zbliżyć swego nosa do kupowanej rybki. Ryby mają to do siebie, że zawierają dużo cennego białka, które gdy się rozkłada, wydziela bardzo nieprzyjemny, charakterystyczny zapach.
- Spójrz rybie prosto w oczy; świeża ma oczy wypukłe, źrenice czarne, a rogówki półprzeźroczyste. Zapadnięte oczy, skurczone źrenice, przyschnięta głowa oraz widoczny na jej powierzchni śluz są oznakami, że produkt nie jest już świeży
- Skrzela; powinny być jasnoczerwone (choć to akurat zależy od gatunku) oraz nie powinny być pokryte śluzem. Jeżeli widzisz, że skrzela są zbielałe, oznacza to, że rybka „swoje lata ma”.
- Powierzchnia; łuski ryby powinny dobrze przylegać do skóry i być lekko lśniące
Zwróćcie także uwagę na sposób w jaki przechowywane są ryby. W przypadku tego typu żywności, największą rolę odgrywa temperatura przechowywania.