W większych miastach bez trudu możemy zauważyć, że tempo życia jest wysokie. Człowiek często pracuje ponad standardowe osie godzin, a i tak po pracy ma jeszcze milion rzeczy do załatwienia. W ostatnich latach królują wszelkiej maści dania gotowe, które wystarczy tylko odgrzać. Oprócz tego producenci żywności prześcigając się w produktach, które znacznie ułatwiają nam i przyspieszają przygotowanie potraw. W dniu dzisiejszym skupię się na masowo produkowanych sosach.
Generalnie sosy nadają potrawie duszę i potrafią znacząco wpłynąć na smak potrawy. Warto pamiętać, że są jednak kaloryczne. Tyczy się to przede wszystkim sosów produkowanych na skalę masową w słoikach. Większa ilość tłuszczu w słoiczku pełni rolę konserwanta. Drugą substancją konserwującą w tego typu produktach jest sól. Gotowe sosy są co prawda smaczne i „wygodne”, jednak pamiętajmy, że nie powinniśmy ich jeść zbyt często.
A co znajdziemy w sosach z torebki? Wiecej >
Jakiś czas temu UOKiK zbadał marki własne w super- i hipermarketach. Wyniki okazały się całkiem przyzwoite. 92% badanych produktów nie budziło żadnych zastrzeżeń. Firma badawcza Nielsen stwierdziła, że rynek marek własnych ciągle rozwija się. W marcu 2011 roku stanowiły one 12,8% sprzedaży w super- jak i hipermarketach. UOKiK stwierdził, że najgorzej wypadły marki własne pochodzące z sieci Kaufland oraz Lewiatan (11,2% zakwestionowanych produktów). Najlepiej wypadły marki z Lidla (5,1% produktów zawierało nieprawidłowości), Tesco (5,7%) oraz Biedronki (6,1%).
Pod pojęciem ‘nieprawidłowości’ kryje się wiele czynników, które miały wpływ na to, który produkt uznany był za „dobry”, a który za „zły”. Brano pod uwagę nie tylko jakość samych produktów, ale i odpowiednie oznaczenia na opakowaniu (m.in. gramatura, tabela z kaloriami, opis produktu, informacje o dacie przydatności do spożycia, etc, etc.).
Biorąc pod uwagę samą jakość oferowanych produktów pod własnymi markami, najgorzej wypadła marka E. Leclerc (aż 23,3% zakwestionowanych produktów), Kaufland (20,3%) oraz Polomarket (18,2%). Fantastyczny wynik uzyskała sieć Auchan. Żadna partia produktów nie została zakwestionowana. Carrefour uplasował się na drugim miejscu. Zaledwie 0,05% produktów budziło zastrzeżenia jeżeli chodzi o jakość. Wiecej >
Polacy bardzo upodobali sobie „złoty trunek”. W spożyciu piwa przodujemy w całej Europie. W 2008 roku spożycie piwa było rekordowe i wynosiło 94 litry na osobę. Od tego czasu zapanowała pewna stagnacja na rynku i najprawdopodobniej szykują się duże zmiany.
Skoncentrujmy się jednak na cenach piwa. Trunek ten w Polsce jest stosunkowo tani. Trzy największe koncerny – Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec oraz Carlsberg Polska – ostro konkurują ze sobą cenowo. Średnia cena piwa na chwilę obecną oscyluje w granicach 2,50 – 3,00zł za butelkę półlitrową. Co składa się na taką cenę piwa? Zacznijmy od produkcji.
Piwo składa się z wody, słodu jęczmiennego oraz chmielu. Browar może czerpać wodę z własnych źródeł lub też kupować ją z wodociągów. Oczywiście zarówno w jednym jak i drugim przypadku woda musi spełniać odpowiednie parametry, aby mogła być użyta do produkcji. Ceny jęczmienia i chmielu utrzymują się na dosyć wysokich pułapach i są zmienne. Browary zabezpieczają się przed wahaniami cen tych surowców zawierając wieloletnie kontrakty.
Koszt całej produkcji to nie tylko surowce, ale także zużyty podczas produkcji prąd oraz czas kilkudziesięciu, jeżeli nie więcej, pracowników wśród których są dobrze opłacalni specjaliści. To jednak nie koniec kosztów. Ktoś to piwo musi dostarczyć na sklepową półkę. W zdecydowanej większości piwo jest transportowane samochodami, a paliwo kosztuje dlatego właśnie ceny ropy mają niemały wpływ na koszty, które generuje transport produktu finalnego. Do tego wszystko trzeba również dodać koszty związane z marketingiem. Jeżeli browar ma charakter lokalny koszty marketingu są stosunkowo niewielkie, jednak jeżeli celem jest marka znana w całej Polsce to koszty reklamy oraz promocji są naprawdę ogromne. Wiecej >
Według najnowszych danych dotyczących żywności, przeciętny europejczyk marnuje 105 kg żywności rocznie! Dane wyglądają zatrważająco biorąc pod uwagę, że na świecie panuje głód i ubóstwo.
Niestety, taka jest smutna prawda. Wystarczy sobie w prosty sposób policzyć. Jeżeli przeciętny europejczyk marnuje 105 kg żywności rocznie to w przeliczeniu na dzień wychodzi niecałe 300g dziennie. Moim zdaniem jest to bardzo dużo zwłaszcza, że dane dotyczą każdego europejczyka, bez względu czy jest to człowiek dorosły czy też dziecko. Jest to bardzo poważny, światowy problem zwłaszcza, że są rejony w Afryce czy też Azji gdzie panuje głód. Z danych można wywnioskować, że jeżeli rodzina składa się z czterech osób to dzień w dzień ponad kilogram przydatnej do spożycia żywności jest przez tą rodzinę wyrzucana do śmieci. Wiecej >
Do Wigilii pozostało już niewiele czasu. Za nieco ponad tydzień każdy z nas będzie już siedział przy wigilijnym stole zajadając się świątecznymi potrawami. Zanim jednak przystąpimy do wieczerzy, kilka dni wcześniej czeka nas sporo włożonej pracy oraz to, czego większość mężczyzn nienawidzi – świąteczne zakupy.
Czy warto odkładać je na ostatnią chwilę? Tutaj należy solidnie zastanowić się co możemy kupić wcześniej, a co w ostatniej chwili, tuż przed świętami. Na pewno jest grupa produktów, które możemy sobie znosić już wcześniej. Przykładowo, w majonez czy przyprawy śmiało możemy zaopatrzyć się już teraz z uwagi na długi okres przydatności do spożycia. Są jednak produkty na które trzeba zwrócić szczególną uwagę. Mam tutaj na myśli wszystkie artykuły spożywcze, które charakteryzują się krótkim terminem przydatności do spożycia. Wiecej >