Niestety tytuł mówi sam za siebie. Taka jest smutna prawda. Parówki to produkt w którym bardzo łatwo przemycić to, co normalnie zostałoby uznane za odpad poprodukcyjny. Większość parówek w swoim składzie zawiera MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie. Oprócz tego, do parówek ładuje się takie „przysmaki” jak skóry drobiowe czy też zwykły tłuszcz. Z tego wszystkiego po odpowiednim kutrowaniu otrzymujemy stosunkowo tani produkt. Czy warto zatem w ogóle jeść parówki? To zależy.
Obecnie na rynku możemy spotkać kilka rodzaju parówek. Możemy je podzielić ze względu na rodzaj mięsa z którego są wykonane. W ten sposób otrzymujemy teoretycznie cztery, a praktycznie trzy grupy; parówki wieprzowe, drobiowe, mieszane oraz cielęce. Nie bez powodu dodałem słowo ‘teoretycznie’. Przyznam szczerze, że Wiecej >
Pewnego dnia wpadłem do osiedlowego sklepu, aby kupić sobie coś zimnego do picia. Kiedy przekroczyłem próg sklepu zacząłem się zastanawiać na co mam ochotę. Pierwsza na myśli wpadła mi zimna puszka aromatycznej, gazowanej Coca-Coli i już miałem ją kupić, kiedy przypomniałem sobie swoje postanowienie, aby wziąć się za siebie i nie spożywać niepotrzebnych kalorii. Faktycznie, Coca-Cola choć ma bardzo dobry smak, oprócz cukru nie dostarcza organizmowi żadnych innych wartości. Podobnie jest ze słodzonymi napojami gazowanymi. Po chwili wahania skierowałem swoje kroki w kierunku drugiej chłodni po jogurt. Wiecej >
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek czy faktycznie to co jest napisane na opakowaniu żywności zgadza się z tym co jest w środku? Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że przykładowo w butelce Coca-Coli półtoralitrowej może być mililitr napoju mniej lub więcej. Jeżeli uważnie czytacie etykiety, na pewno część z Was zauważyło, że niektóre produkty obok swojej nominalnej wagi mają podany dodatkowo przedział „plus minus”. Wiadomo, że łatwiej nalać do butelki litr coli niż wsadzić do słoika 200g ogórków w całości. Cała sztuka polega na tym, żeby Wiecej >
Nie będę się tutaj rozpisywał długo. Czasy, kiedy to ziemniaki myto, obierano, krojono, a potem smażono ręcznie już dawno minęły. Opisanie całej produkcji chipsów oraz chrupek kukurydzianych nieco by zajęło miejsca, a wchodzenie w szczegóły mogłoby zanudzić Czytelników, dlatego pozwoliłem sobie zamieścić dzisiaj fragment jednego z programu na Discovery Science (źródło filmu: YouTube). Zapraszam do obejrzenia, gdyż przedstawia on produkcję w sposób krótki i jednocześnie ciekawy. Wiecej >
W ostatnich miesiącach sporo mówiono o kryzysie, jaki ogarnął nie tylko Polskę, ale i cały świat, a zwłaszcza Stany Zjednoczone. Z perspektywy zwykłego konsumenta mieszkającego w Polsce, kryzys nie jest jakoś bardzo widoczny. Autobusy jeżdżą jak jeździły, mięso w sklepach jest, ceny artykułów żywnościowych nie poszły drastycznie w górę. Z perspektywy pracownika lub osoby poszukującej pracę, można zauważyć już niepokojące symptomy. Biorąc gazetę z ogłoszeniami, śmiało można zauważyć, że ofert pracy jest znacznie mniej. W niektórych firmach zrezygnowano z premii oraz inwestycji, zaś Ci, którzy mają prowizje od sprzedaży również mogli odczuć na własnej skórze, że ciężko znaleźć potencjalnych nabywców na dane dobra. Wiecej >