Tak, to prawda. Istnieje coś takiego, jednak określenie, że dany produkt posiada „ujemne kalorie” jest znacznym uproszczeniem. Zdecydowana większość produktów żywnościowych posiada określoną, dodatnią liczbę kalorii. Wyjątkiem jest czysta woda, która ich w ogóle nie posiada. Cały haczyk tkwi w tym, że Wiecej >
Ostatnio, dość popularne stało się tzw. pieczywo dietetyczne. Produkowane jest ono z różnych surowców, sprzedawane pod postacią podłużnych bądź okrągłych „wafli” (bo ciężko to nazwać kromką). Najczęściej kolorowe opakowanie oraz reklamy w telewizji zachęcają nas do zakupu tego jakże dietetycznego produktu, dzięki któremu łatwiej utrzymać linię. Czy aby na pewno, pieczywo chrupkie pod względem kalorii ma aż tyle zalet? Uogólniać niestety nie można, ze względu na różnorodność produktów tego typu na rynku. Mamy pieczywo chrupkie wyłącznie kukurydziane, z różnych zbóż „tzw. 7 ziaren”, pszenne, pszenno-żytnie, razowe, ryżowe itp. Pieczywo wyprodukowane z pełnych ziaren jest obfite w błonnik. Ponadto bogate jest w węglowodany złożone, dzięki którym naszemu organizmowi zaopatrywany jest dłużej w energię. Jednak czy taką „tekturą” można się na jeść? Wiecej >
Pozwoliłem sobie wcisnąć ciekawy artykuł, jaki znalazłem na stronie bankier.pl pt. „Pieniądze pod kapeluszem”. Bardzo ciekawy tekścik dobrze napisany o produkcji pieczarek. Polecam : )
W większości naszych domów, przyjęła się tradycja, że zwykle w piątki, na naszych stołach gości ryba, bez względu czy mamy post, czy też jest już po świętach Wielkanocnych. Jeszcze kilka lat temu ryby były bardzo tanie, zaś teraz ich ceny są dosyć wysokie. Pamiętam, jak dawno temu dorsz był uznawany za najzdrowszą i najlepszą smakowo rybę. Obecnie (choć już to zjawisko powoli przemija) panuje moda na kupowanie pangi. Zdecydowanie odradzam kupowanie takiej ryby, ponieważ Wiecej >
Sposobów na obniżenie kosztów produkcji jest wiele. Oczywiście, największe pole manewru jest w modyfikacji składu surowcowego danego produktu. Często producenci stosują tańsze surowce o gorszej jakości. To jeszcze jest pół biedy. Gorzej jak producent woli sypnąć do żywności chemii, bądź ‘upchnąć’ w niej nieco wody zwłaszcza, że są dostępne takie środki, których 1 gram może związać ze sobą do 100g wody! Zyski, przykładowo z substytucji 1% mięsa tłuszczem, w parówkach czy kiełbasie, przy bardzo dużej produkcji są ogromne i sięgają Wiecej >